Inspiracje filmowe – z kanapy do Lublina

Inspirowane filmem podróże potrafią zaprowadzić w miejsca, które mimo powszechnej opinii przeciętności, potrafią zaskoczyć swoim urokiem. Takim miejscem okazał się być Lublin. Niepozorne zdawałoby się miasto wschodniej Polski jest miejscem, do którego zawędrowali tacy reżyserzy jak Andrzej Wajda, Wojciech Smarzowski czy Krzysztof Zanussi. Jak również zagraniczni jak John Daly czy Uri Barbash. Dlaczego wybrali akurat Lublin i co warto w nim zobaczyć?

 

Założone już w VI wieku miasto, mimo ciągłego rozwoju, nadal posiada zachowane w dobrym stanie miejsca, w których czuć historię. Nie tylko tą z ostatniego wieku, ale również wcześniejszą. Mimo bombardowania w czasie II wojny światowej w świetnym stanie zachowało się Stare Miasto.  Co prawda wymagało renowacji, jednak na jego uliczkach nadal czuć powiew średniowiecza i nowożytności. Wchodząc Bramą Krakowską, odwiedzając Lubelskie Podziemia i dochodząc do Zamku, nie sposób pozbyć się uczucia, że historia nadal tam żyje.

Chcąc poczuć chronologiczną historię Lubelszczyzny, kolejnym punktem do zwiedzenia jest Muzeum Wsi Lubelskiej, potocznie znane jako Skansen. Jego rozległa powierzchnia sprawia, że aby zobaczyć wszystko trzeba wybrać się na cały dzień. I naprawdę warto. Rozmieszczone w przemyślany sposób zabytki z różnych części Lubelszczyzny, tworzą niesamowicie wciągającą podróż po wsi polskiej. XVII-wieczny kościół, XVIII-wieczny dworek czy rekonstrukcja miasteczka sprzed II wojny światowej to tylko ułamek tego czym zachwyca to miejsce.

Będąc w Lublinie nie sposób ominąć Muzeum na Majdanku. Miejsce pamięci ofiar II wojny światowej porusza atmosferą, jaka mimo upływu czasu tam pozostała. Pozostałe po obozie koncentracyjnym baraki, komory gazowe i piece obrazują to, co wielu osobom nadal trudno jest pojąć. A jednak się wydarzyły i to miejsce nie daje o tym zapomnieć.

Poza zabytkami i muzeami Lublin zachwyca swoim zaściankowym klimatem. Zabytki sakralne, parki czy miejsca kultury pozwalają poczuć klimat wschodniej metropolii. Spacer po Ogrodzie Saskim czy lody na Placu Litewskim przyjemnie zakończą poznawanie lokalnej historii. Jeśli jeszcze Cię tam nie było – koniecznie pojedź.